Strona internetowa Jakuba Stanisława Wolaka

iPhone 5S to wciąż bardzo dobry telefon! Recenzja

Apple zaprezentowało w tym roku bardzo rewolucyjne modele smartfonów. Po raz pierwszy w historii zerwało z ścisłym trzymaniem się kompaktowych rozmiarów i stworzyło dwa, duże telefony. To zmiana, na którą, z pewnością czekało wielu klientów tej firmy. Ja, po wielu zastanowieniach postanowiłem wyłamać się i zdecydowałem, że moim smartfonem na ten rok będzie model 5S. Zapraszam zatem do recenzji nowego-starego iPhone i opisu jak sprawuje się on w 2014 roku. Czy wciąż warto nabywać roczne smartfony Apple?

Posłuchaj tej recenzji!


Apple zaprezentowało w tym roku bardzo rewolucyjne modele smartfonów. Po raz pierwszy w historii zerwało z ścisłym trzymaniem się kompaktowych rozmiarów i stworzyło dwa, duże telefony. To zmiana, na którą, z pewnością czekało wielu klientów tej firmy. Ja, po wielu zastanowieniach postanowiłem wyłamać się i zdecydowałem, że moim smartfonem na ten rok będzie model 5S. Zapraszam zatem do recenzji nowego-starego iPhone i opisu jak sprawuje się on w 2014 roku. Czy wciąż warto nabywać roczne smartfony Apple?

iphone_1

iPhone 5S pierwszy raz trafił w moje ręce na redakcyjne testy, zaraz po premierze „szóstki”. Był to złoty, 16GB model. Zdecydowałem się na jego testy specjalnie w tym czasie, gdy na konferencji Tim Cook, po zaprezentowaniu modeli 6 i 6+ poinformował o obniżce ceny 5S. Pragnąłem sprawdzić zatem, czy ubiegłoroczny smartfon, wciąż jest wart uwagi, zwłaszcza w czasie gdy Apple tak mocno postawiło na duże modele.

iphone_2

iphone

iPhone 5S to z zewnątrz niemal dokładnie to samo co model 5. Większych różnic nie ma ani w kwestii opakowania, ani akcesoriów, jakie dokładane są do tego urządzenia. Apple wciąż idzie na istny minimalizm w tym względzie i z iPhone dostajemy jedynie kabel lightning, ładowarkę, słuchawki i zestaw instrukcji. Obudowa 5S jest niemal identyczna jak piątki, a jedyne nowości w tym względzie to nowe kolory. Barwy nowych iPhone są bardziej wyraziste. Oczywiście największą nowością jest złota odmiana i z tego powodu zdecydowałem się właśnie na taki model.

iphone_3
Więcej zmieniło się w środku: iPhone’m 5S zarządza bardzo wydajny 64-bitowy procesor, który wspiera koprocesor ruchu M7, co ma zaoszczędzić baterię i usprawnić aplikacje typu fitness. Apple trzyma się sztywno 1GB pamięci RAM. To ilość, która była stosowana zarówno w modelu 5, 5S i wciąż jest dokładana do 6 i 6+. Ekran także pozostał bez zmian, to Retina z 326ppi. Ulepszono nieco aparat, wyposażając go w funkcję nagrywania filmów w Slow Motion.

30 dni z iPhone 5S

Tyle z teorii, którą i tak zapewne większość z Was znała. Czas na moje subiektywne podsumowanie pierwszego miesiąca z tym urządzeniem. Zacznę od tego, że powróciłem do iPhone już w epoce iOS8. Mój MacBook i iPad same wykryły, że obok nich pojawił się telefon i samoczynnie pozwoliły mi na prowadzenie rozmów za ich pomocą. Po premierze iOS8.1 mogę również wysyłać i odbierać na nich SMSy. Dzięki tej innowacji, znacznie rzadziej korzystam z telefonu w domu, a szybkie odbieranie rozmów czy odpisywanie na SMS z poziomu komputera, sprawia, że doceniam zalety posiadania wszystkich urządzeń jednej firmy.

iphone_5

Warto również dodać, że telefon ten na iOS8 działa bardzo szybko. Nie miałem okazji sprawdzić jak pracował na poprzedniej wersji, ale z opinii moich znajomych, jak i wielu ocen ekspertów, sprzęt ten znacząco przyśpieszył po update do nowego systemu. Spowodowane może być to tym, iż iOS8 zyskał wiele usprawnień w stosunku do swojego poprzednika, a mniejszy ekran, z niższą rozdzielczością, nie wymaga takiej pracy procesora, jak w modelu 6+, wyświetlającym obraz w FullHD.

Recenzując iPhone 5S po prostu nie mogę nie wspomnieć, że obsługa tego telefonu jest niezwykle komfortowa. Wszystko za sprawą kompaktowych rozmiarów, które pozwalają na bezproblemową obsługę jedną ręką. To przydaje się niezwykle, zwłaszcza gdy jest się w autobusie, w tramwaju, w drodze itp. Takich sytuacji jest naprawdę wiele i gdy się w nich znajdę, doceniam kompaktowy rozmiar mojego telefonu. Nie oznacza to, że jestem przeciwnikiem większych urządzeń – wręcz przeciwnie, iPhone 5S nie nadaje się do wygodnej pracy na dokumentach, montażu filmów, czy obsługi zdjęć! Wszystkie zaawansowane operacje wciąż jest łatwiej wykonywać na dużym ekranie. Mały wyświetlacz jest wadą także podczas wykorzystywania telefonu jako nawigacji w samochodzie: w tej sytuacji ważne jest, aby niekonieczne było odrywanie wzroku od drogi. Tym samym duży ekran sprawi, że wskazówki dotyczące dalszej jazdy będą lepiej widoczne. Rozumiem jednak, że decydując się na nowy telefon, należy uwzględnić gdzie i w jakich sytuacjach będzie się go wykorzystywać. Jeśli rzadko przebywamy w jednym miejscu, często korzystamy z telefonu będąc w drodze, warto zastanowić się, czy duży ekran nie będzie zbyt uciążliwy.

Cała góra akcesoriów

iphone_8

Jak już wspomniałem, iPhone 5S odziedziczył wygląd i wymiary wprost po swoim starszym bracie, jakim była zaprezentowana w 2012 rok „piątka”. Dwa lata istnienia na rynku i ogromny popyt na te telefony sprawiły, że na rynku są tysiące akcesoriów, jakie można dokupić do nowego modelu. Duża konkurencja w tym segmencie oznacza nie tylko wielki wybór, ale też niższe ceny. To sytuacja bardzo komfortowa, bo rozszerzenie smartfona o ciekawe dodatki nie nadwyręży dziś już tak bardzo kieszeni. Ja z tego skorzystałem i dokupiłem do mojego smartfona użyteczne „plecki” z dodatkową baterią, dzięki, której mogę intensywnie eksploatować telefon, będąc spokojnym o to, że mój smartfon nie odmówi mi współpracy w połowie dnia. Z iPhone 5 pozostało mi także kilka użytecznych case (m.in. taki imitujący kalkulator), które są w pełni kompatybilne z nowym urządzeniem. To wielka zaleta, bo akcesoria te w wielu przypadkach mocno rozszerzają możliwości urządzenia. Z pewnością także modele 6 i 6+ dorobią się takich dodatków, ale trzeba będzie na to jeszcze chwilę poczekać, a ich cena także początkowo będzie spora.

Uzależniający TouchID

iphone_7

Jak na każdego maniaka Apple przystało pierwszy raz z czytnikiem linii papilarnych spotkałem się w Samsungu Galaxy SV. Jednakże zarówno moje testy, jak i chyba wszystkich oceniających ten telefon, pokazały, że jakość działania czytnika w tym telefonie to istna porażka. Mocno obawiałem się, jak to będzie wyglądać w iPhone i przyznaję, że jestem mile zaskoczony. Skaner odcisku palca, wbudowany w przycisk home działa rewelacyjnie i niemal zawsze poprawnie odczytuje odcisk właściciela. Co ważne zostało to wykonane w najwygodniejszy dla użytkownika sposób: wystarczy przyłożyć palec i to pod dowolnym kątem, a iPhone i tak bez problemu go odczytuje. Przyznaję, że jest to bardzo uzależniające i dziś, biorąc do ręki mojego iPada, nieposiadającego tego czytnika, samoczynnie i tak próbuję go odblokować przykładając palec do przycisku Home. Co ważne, od iOS8 można także wykorzystywać tę funkcję w aplikacjach. Tym samym np. dostęp do katalogu Dropbox jest możliwy tylko po ponownym zeskanowaniu mojego palca. Mam nadzieję, że udostępnienie tej opcji deweloperom, sprawi, że liczba programów, które będzie można w ten sposób zablokować, będzie szybko rosnąć.

Niewtajemniczonych w tę funkcję użytkowników poinformuję, że możliwe jest oczywiście odblokowanie iPhone za pomocą klasycznego kodu, a można dodać aż 5 palców, za pomocą, których będzie można odblokować telefon. To liczba wystarczająca dla jednego właściciela. Ubolewam jednak nad tym, że gdy chce się udostępnić tę opcję innej osobie, to pula 5 palców, może być nieco mała.

Wyjątkowy aparat

iphone_6

iPhone od lat przewodzi także w kwestii aparatów. Choć od 2011 roku liczba megapixeli nie ulega zmianie, to z generacji na generację Apple poprawia jakość zdjęć wykonywanych tym urządzeniem. Ja jednak głównie doceniam to, że dostęp do aparatu, jest naprawdę niemal natychmiastowy i to nawet z zablokowanego ekranu, a po uruchomieniu bardzo szybko łapie ostrość. To cechy, za które nie mogłem pochwalić nawet Xperii Z1, która dysponuje blisko 21 megapixelami. Ciekawym dodatkiem jest także kamera SloMo, ale… to tylko dodatek. Przyznaję, że przez blisko miesiąc nie miałem sytuacji, w której mógłbym wykorzystać jej zalety.

Bateria bez rewelacji

Telefon to główne urządzenie z jakiego korzystam. Chcę aby stale podłączony był do sieci, by dostawać powiadomienia o nowych mailach, wiadomościach na Twitterze i aby szybkie sprawdzenie czegoś w sieci, nie wymagało wchodzenia do ustawień. Dodatkowo często korzystam zarówno z Internetu, jak i nawigacji, zwłaszcza, że studiuję w nowym mieście, a orientacja bez niej jest naprawdę skomplikowana. W takim trybie mój iPhone już w połowie dnia informował mnie o braku energii, niezbędnej do dalszej pracy. Zdaję sobie sprawę, że zapewne każdy smartfon przy takim wysiłku, osiągnąłby podobny wynik. Aby nie ograniczać  się postanowiłem dokupić zewnętrzną baterię i dodatkowy powerbank do niej. Dopiero taki zestaw pozwala mi korzystać z telefonu bez ograniczeń, wiedząc, że nie pozostanę bez telefonu na koniec dnia. Apple wciąż nie potrafi poradzić sobie z dostarczeniem baterii takiej, by iPhone samodzielnie wytrzymał dzień bez ładowania. Szkoda, bo liczyłem, że firma wyposażona w wielkie laboratoria i szeroki dostęp do technologii, będzie w stanie dopracować i ten jakże ważny aspekt.

Dostęp do wszystkich opcji od Apple

Zaprezentowane w tym roku smartfony z Cupertino, wyróżniają się dużym rozmiarem, nowym designem, ale w kwestii software’owej pozostają niemal identyczne co wszystkie poprzednie modele. Tym samym iPhone 5S potrafi niemal dokładnie to samo, co jego najmłodsi bracia. Tak jak i oni ma aktualny system iOS8, z dostępem do takiego samego zestawu oprogramowania. W przyszłym roku najprawdopodobniej rozpocznie się etap zakańczania wspierania 3,5 calowych ekranów przez programistów, ale modele 4” będą cieszyć się zainteresowaniem jeszcze przez co najmniej kilka lat. Sam telefon z pewnością otrzyma iOS nawet w wersji 10, więc będzie użyteczny jeszcze przez długie lata.

Zwłaszcza, że obecnie dopiero trwa epoka przystosowywania się do większych wyświetlaczy. Wciąż bardzo wiele aplikacji działa na dużych iPhone w trybie sztucznego powiększania ich rozmiaru. To sprawia, że użytkownik nie dostaje nowej przestrzeni, a po prostu rozmiar aplikacji jest większy. Z pewnością w najbliższym czasie stan ten ulegnie znacznej poprawie, ale wciąż zastosowań dla wielkiego ekranu w nowym iPhone jest mniej niż można by sądzić.

Najlepszy stosunek ceny do możliwości

IPhone 5S udało mi się kupić za 2500 złotych w wersji 32GB, od autoryzowanego resellera, z polskiej dystrybucji. Gdybym chciał kupić „6 plusa” w wariancie z 64GB pamięcią (16GB mnie nie interesuje), musiałbym wydać na niego blisko połowę więcej. Tym samym uznaję, że w stosunku ceny do możliwości, iPhone 5S wciąż jest liderem. Ma dostęp do wszystkich nowych opcji jakimi dysponuje iOS, nie ma problemów wieku dziecięcego przez jakie przechodzą obecnie nowy iPhone, a dodatkowo powstało do niego tysiące różnych akcesoriów. Ten zestaw zalet sprawił, że zostałem szczęśliwym posiadaczem nowego 5S’a i to właśnie on będzie moim telefonem przez najbliższy rok. A po nim zastanowię się czy kupować aktualnego iPhone, czy nabyć obecnego 6 plusa? Może to nie takie złe rozwiązanie, aby kupować roczne telefony Apple?


Prev Next